Sukcesy nie tworzą się same (cz. 1)
autor Administrator, opublikowano 2002-05-16
Żyjemy w czasach, w których potrzeba szybkiego sukcesu i rozwoju podaje impuls do poszukiwania nowych rozwiązań, „złotych środków”. Wiedza i wartości intelektualne są podstawą nowej światowej ekonomii w wielu aspektach. Za wszystkimi nowymi procesami biznesowymi, produktami oraz nowym podejściem do marketingu stoją zespoły ludzkie realizujące te idee. Jednym z kluczowych elementów wpływających na sukcesy przedsiębiorstw są ludzie, to od nich zależy jakość naszych produktów i usług. Kapitał intelektualny staje się główną przewagą konkurencyjną przedsiębiorstw. Jest mobilny, wygrywa ten kto go potrafi docenić, ukierunkować i zatrzymać przy sobie. Inwestowanie w ludzi tworzy podstawy przedsiębiorstwa wykorzystującego doświadczenia i najlepszą praktykę całej organizacji do przyszłego jej rozwoju. Bez właściwego podejścia do problematyki rozwoju pracowników oraz tworzenia przyjaznego klimatu organizacyjnego, nie ma co marzyć o dalszym sukcesie firmy. Spytaliśmy ekspertów z firm współpracujących przy Programie Inwestor w kapitał ludzki jak postrzegają znaczenie profesjonalnego zarządzania zasobami ludzkimi w Polsce.
Na przestrzeni ostatnich 10-ciu lat mamy do czynienia ze swoistą rewolucją w zakresie Zarządzania Zasobami Ludzkimi zarówno na Świecie, jak i w Polsce.
Na Świecie jest to związane z „rewolucją informacyjną”, której efektem są zmiany modelu współczesnego przedsiębiorstwa, a nawet całej ekonomii. W tzw. „Nowej Ekonomii” o wartości rynkowej firmy decyduje w większym stopniu wycena jej wartości niematerialnych, niż materialnych. A więc nie majątek trwały, czy zasoby finansowe, a takie rzeczy jak: marka firmy, zgromadzone know-how, potencjał rozwojowy, relacje z klientami, czy też potencjał pracowników są tu decydujące. Nic dziwnego, że Zarządy firm, przy szerokim poparciu akcjonariuszy chętnie ponoszą coraz większe koszty naboru i rozwoju personelu, skoro inwestując 1$ w rozwój pracownika mogą uzyskać 20$, czy nawet 50$ zwrotu z tej inwestycji. Nic też dziwnego, że kadrowcy zasiadają w Zarządach, a opracowanie strategii personalnych jest kluczem do skutecznego wdrożenia strategii biznesowych.
W Polsce skutecznie gonimy dystans cywilizacyjny jaki dzieli naszą gospodarkę od Zachodu, a to oznacza, że musimy robić więcej, lepiej, a przede wszystkim szybciej niż inni. Zaczynaliśmy skromnie – od importu wiedzy w postaci szkoleń, konferencji po tzw. „ekspatów”. Zmiany własnościowe oraz demonopolizacja branż pociągnęły za sobą konieczność zwiększenia produktywności i konkurencyjności polskich firm. A to zaskutkowało zmianami w strategiach biznesowych, licznymi reorganizacjami, a także zmianami w stylu pracy, zapotrzebowaniu na coraz to nowe kompetencje i umiejętności. W skali makroekonomicznej widać pozytywne rezultaty innego podejścia do zarządzania kadrami. Rolę i wagę inwestowania w ludzi zaczyna się dostrzegać i doceniać. Nie oznacza to, że specjaliści od ZZL mogą zakończyć swoją misję…
W najbliższych latach w polskiej gospodarce obserwować będziemy moim zdaniem dwa główne trendy:
„praca u podstaw” – usuwanie dysproporcji w zakresie inwestowania w ZL pomiędzy liderami gospodarki, a np. „budżetówką”, firmami państwowymi, przedsiębiorstwami w regionach rolniczych i o dużym współczynniku bezrobocia; przeciwdziałanie rosnącemu bezrobociu poprzez szkolenia i nowy system edukacji zawodowej, działania dostosowujące przedsiębiorstwa do standardów pracy w UE;
„profesjonalizacja” działów ZZL – polegająca na wyposażeniu kadrowców w niezbędne kompetencje (przygotowanie ekonomiczne, prawnicze, psychologiczne), uprawnienia (udział w pracach zarządów, aktywne kształtowanie polityki personalnej firmy, środki na współpracę z firmami konsultingowymi, szkoleniowymi, rekrutacyjnymi i badawczymi) oraz narzędzia (systemy informatyczne, mierniki efektywności stosowanej polityki kadrowej, dostęp do gotowych procedur kadrowo-płacowych).
Arthur Andersen
Piotr Sierociński